Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Atak Akatsuki!Ukryte zdolności Anko
Anko obudził krzyk dochodzący z polany.Szybko ubrała się i wybiegła z namiotu.Zobaczyła na horyzoncie polany,zarys sześciu postaci.Gdy podbiegła bliżej zauważyła,że oprócz Asumy,Kurenai i Kakashiego stoją trzej członkowie Akatsuki-Tobi,Kisame oraz Hidan.
Stanęła jak wryta.Nagle rozgrzała się walka.Hidan zaczął walczyć z Asumą,Kisame z Kurenai,a Tobi z Kakashim.
Tobi stworzył coś w rodzaju ognistej kuli w której wraz z Kakashim zaczęli walczyć.
Anko uznała,że nie będzie tak stała bezczynnie i patrzyła na tą walkę.Skoczyła przez płomienie(w swoim jutsu ochrony).Kakashi stał nie wiedząc gdzie znajduje się przeciwnik.Gdy zauważył stojącą Anko,zamarł.Co ona tu niby robi?
-Uciekaj stąd!Szybko!-krzyknął,ale nagle pojawił się Tobi,który rzucił kunaiami w Anko.Niestety...użył również jutsu paraliżu,więc bezbronna Anko mogła tylko stać.Zaakceptowała to,że za chwilę umrze,lecz nagle pojawił się Kakashi który odepchnął ją na bok.Kunaie wbiły się w jego ramię.
Anko spojrzała na niego ze strachem.
-Kakashi,nic...-zaczęła.
-Nic mi nie jest!Uciekaj!-krzyknął po czym odsłonił oko z sharinganem.
Anko próbowała uciec z ognistego więzienia,lecz nagle znikąd pojawił się Tobi,który uderzył ją z całej siły.
Upadła na środku ognistego więzienia.
-Anko!-krzyknął Kakashi lecz nagle zaatakował go Tobi.
Anko świat się rozmył przed oczami.Zrobiło się ciemno.
Senbon miotały na prawo i lewo.Kakashi miał teraz tylko jeden cel-ochronić Anko,która zemdlała po silnym ciosie.
-Chidori!-krzyknął Kakashi.
Jego chakra pojawia się w ręce.
-UCIEKAJ!-to był Deidara.
Tobi zniknął.Kakashi miał teraz nowego przeciwnika.
Zaczęła się nowa walka w ognistym więzieniu....
Anko obudziła się.Była nadal w ognistej pułapce.
Kakashi stał do niej tyłem.
-Kakashi!Pokonałeś go!Jesteś...-i urwała,bo Kakashi osunął się na ziemię.W ciele miał powbijane senbon.
-KAKASHI!-krzyknęła Anko już w całkowitej rozpaczy.
Łzy wściekłości popłynęły po jej twarzy.Nagle znikąd pojawił się Deidara,który stanął przed nią.
-Twój przyjaciel był głupcem!Powinien uciekać kiedy miał okazję!I wiesz co?Jesteś słaba!-krzyknął Deidara.
-STUL...-krzyknęła Anko(nie cenzuralnie).
-Hm...chyba był ci bliski...albo mi się wydaje!-krzyknął z ironicznym uśmieszkiem.
-Co ci do tego?!-krzyknęła Anko.
-A to,że on jest śmieciem!Nic nie wartym...-i urwał.
Jego oczy napełniły się strachem.
Pieczęć Anko uwolniła się.Jej ciało zaczęła omiatać czarna chakra.Jej oczy stały się takie jak u węża.
Z tyłu pojawiło się osiem głów oraz osiem ogonów.Duch węża pojawił się za Anko.
-H...Hachibi-szepnął przerażony Dei.
No i jak się ta nocia podobała?
Coś mało tych wpisików w księdze gości!Nikt nie chce być informowany o nowych notkach?
Jest jedynie jeden wpis!
Następne opko-"Hachibi powraca!"
kakashi-i-anko 16/03/2008 21:20:05 [
Powrót]
Komentuj
Zapraszam i super rozdział
Eriko 16/03/2008 21:40:30
| brak www IP: 83.13.181.82